Tomasz Chomicki zajmuje się chirurgią drzew. Przed wspięciem się na drzewo trzeba jednak zamontować na nim linę. – Wpierw zarzucam na upatrzoną gałąź cienką linkę z obciążnikiem, tzw. rzutką – wyjaśnia. – Dopiero potem przeciągam właściwą linę i wchodzę na drzewo.
Wichura, która przeszła 20 lipca przez Nadleśnictwo Przedbórz, powaliła ok. 250 tys. m3 drewna. – To był jeden silny podmuch. Wrażenie było takie, jakby się wystawiło głowę przez okno pędzącego pociągu – opowiada leśniczy Wojciech Magdziarz (z prawej). Oszacowanie strat zajęło leśnikom kilka tygodni.
Polskiemu odbiorcy doskonale znane są obrazy afrykańskich bąkojadów żerujących na grzbietach bawołów. Ale bardziej swojskie gatunki także korzystają z obfitości owadów przyciąganych przez duże ssaki. W pobliżu krów i koni chętnie żerują jaskółki, lelki i pliszki siwe (na zdjęciu).
Choć młoda kukułka nie jest zbyt podobna do pisklęcia trzcinniczka, w którego gnieździe się wychowuje, to jaskrawopomarańczowe wnętrze jej dzioba stanowi tak silną podnietę dla przybranych rodziców, że uwijają się oni jak w ukropie, by wykarmić darmozjada. Trzcinniczek jest gatunkiem najczęściej padającym ofiarą pasożytnictwa lęgowego kukułek, ale ptaki te składają swe jaja także do gniazd pokrzewek, pliszek, kopciuszków i rudzików.
Ta modraszka jest jednym z 80 tysięcy corocznie obrączkowanych w Polsce ptaków. Na aluminiowym pierścieniu wyryty jest skrócony adres centrali obrączkarskiej oraz niepowtarzalny kod literowo-cyfrowy pozwalający zidentyfikować ptaka przy powtórnym schwytaniu. Do naukowców jednak trafiają informacje powrotne o losie zaledwie co dziesiątego oznakowanego osobnika.
Kapturka karmi swe pisklę gąsienicą piędzika przedzimka. Większość ptaków to oportuniści pokarmowi. Żywią się tym pokarmem, który akurat jest najbardziej dostępny. Podczas masowego pojawu, szkodniki takie jak piędzik mogą stanowić prawie 100% ich diety.
Przeszło 300 razy dziennie, czyli przeciętnie co trzy minuty, rodzice szpaka powracają do gniazda z pokarmem dla swoich młodych. Szpaki bardzo chętnie gniazdują w pobliżu człowieka. Wystarczy wywiesić im w ogrodzie skrzynkę lęgową.
Achtiam Isanamanow potrafi zbudować (wydziać!) barć używając drzewołazów i siekiery. Szybciej i wygodniej jest jednak postawić rusztowanie i wykonać całą pracę pilarką spalinową. Zwłaszcza, że to tylko pokazówka dla pracowników Wigierskiego Parku Narodowego. Goście z Baszkirii przyjechali do Polski na zaproszenie WWF.
Czyż i dzwoniec walczą o pierwszeństwo w przydomowym karmniku. Nie ma przekonywujących dowodów, że zimowe dokarmianie znacząco zwiększa przeżywalność ptaków. Wiele osobników jednak tak bardzo przyzwyczaja się do żywności dostarczanej przez człowieka, że zachowują się zupełnie inaczej niż ich kuzyni, bazujący wyłącznie na „dzikim” pokarmie.
Ciągnik Valtry śmiga po torze wyścigowym w fińskim Suolahti. Otwarty tam nowy ośrodek badawczo-rozwojowy kosztował firmę ponad siedem milionów euro. Służy testowaniu maszyn przed wypuszczeniem ich na rynek. Bo później pracować mogą w najróżniejszych warunkach. Dwa z nich znalazły się nawet na Antarktydzie. Wożą wyposażenie i odśnieżają drogi pomiędzy bazami polarnymi.